<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<localizationShowcase>
  <example>
    <key>example1</key>
    <title>Making fictional terminology sound believable</title>
    <id>fictional-terminology</id>
    <before>
      <label>English source</label>
      <lang>en</lang>
      <text><![CDATA[**Gambler:** Wanna play catcrawlers? Full six rollback gets the girl!

****Player:**** Sure, why not.

**Gambler:** Okay, charging the wedgers and pulling out the big boys!…
… And we got a buxom red! Fishing with the buxom red or rolling back, outlander?

****Player:**** Fish!

**Gambler:** Okay, pulling out! And we're fishing with the buxom red! Tickling the wheat and weeping the garru…
… And it's a dryout with a wolf tail! Bad luck, outlander. Chance at a catback and play again?

****Player:**** Roll back!

**Gambler:** Okay, tugging on the digits! Cats in the house! And we're rolling back with the buxom red! Rolling, rolling…
Holy crap! Wolf tail! Close stroke with a full rollback gets the girl! 600 Cats! Going for a hot chain, outlander? Play again?
]]></text>
    </before>
    <after>
      <label>Polish translation</label>
      <lang>pl</lang>
      <text><![CDATA[**Krupier**: Życzysz rundkę w Marcata? Wyrolujesz szóstaka i wyciągasz cekiny!

**Gracz:** Pewnie, czemu nie.

**Krupier**: Dobra nasza, to feldujemy korysie i wykładamy worygi!… … I mamy szkarłat! To jak, cudzoziemcze, łowisz na szkarłata czy rolujesz?

**Gracz:** Łowię!

**Krupier**: Jasna sprawa. Uwaga rebiata, łowimy na szkarłata! Trzymajcie się za szekle, bo kładziemy dekle…
… i dajesz nura za wilczygonem! Tym razem niefart cię spotkał, cudzoziemcze. Spróbuj się odegrać!

**Gracz:** Roluję!

**Krupier**: Ma się rozumieć! Dekle mieszamy i catów szukamy! Rolujemy ze
szkarłatem, a kto nie roluje, z tym się nie kumpluję!
… O w mordę! Wilczygon! Pełna rolka z bliskim spotkaniem, więc czerpiemy cekiny! 600 catów dla naszego gościa! Widzę, że szczęście ci dziś dopisuje – może zagrasz ponownie?
]]></text>
    </after>
    <rationale><![CDATA[Catcrawlers is deliberately written as a game whose rules the player is not meant to understand. The terms are intentionally nonsensical. I've mirrored the approach, creating equally nonsensical terms, spoken with the confidence, cadence and rhyme typical of a Polish street hustler.]]></rationale>
  </example>
  <example>
    <key>example2</key>
    <title>Reworking dialects</title>
    <id>dialects</id>
    <before>
      <label>English source</label>
      <lang>en</lang>
      <text><![CDATA["Dere's tree ways in, see?  Dere's de pits past da big sad skeleton, but wid loadsa gangs and crazies tryna pinch you wid dey're stupid crabs, see?  An' den yer got gorrillers and bats runnin' around de acid and de smoke mountin's. Did yer knew some snipers can shoot a man's arm off from a kilometer away? It's pretty funny, I laffed when old Cobby's arm flew off an' he woudn't talk ta me fer a week…"

[Transcript cut for brevity]

"…An' den dere's de 'ives.  We tried dem first an' had to go back.  HAW!  Was me favorit. Wouldya think dey were dat strong, eh? Wouldyatinkit? I remeber when…"

[Transcript cut for brevity]

"…but it don't matter in de end see… No matter wat way you go in de end you gonna meet them… You don' wanna meet dem… dey peeled Cobby an' Stram an' half o' Mex Ted… "

[At this point he trails off and stares into space for 10 minutes, he doesn't respond to external stimuli and the interview ends]
]]></text>
    </before>
    <after>
      <label>Polish translation</label>
      <lang>pl</lang>
      <text><![CDATA[„Som trzy drogi, c’nie? Możesz się telepać przez Smuty, koło tego wielkiego, dołującego szkieleta. Tyle, że tam jest od nasrania gangów i innech takiech, co chodzą wszędzie z tresowanymi krabami, więc się czeba nieźle naszczypać, he he. Albo możesz przejść kole dymiących gór, babrając się w kwasie i opędzając od gorylowców i lądoperzów… A mówiłem ci, że snajboty to potrafią odszczelić człowiekowi rękę z kilometra? Jeden tak Klopsa urządził. Ręka jest – paf – i ręki nie ma. Tak się wtedy zbrechałem, że się z tydzień do mnie nie odzywał!”

*[Transkrypt skrócono – informacje nieistotne.]*

„No i masz jeszcze rojowców. Żeśmy poszli do nich najpierw, aleśmy musieli zawrócić. HA! To dopiero były jaja. Dasz wiarę, ile one mają krzepy? Niby takie chude… dasz wiarę? Pamiętam, jak…”

*[Transkrypt skrócono – informacje nieistotne.]*

„…ale to wszystko jeden wał, bo one som wszędzie. Gdzie nie pójdziesz, to na nich trafisz. A nie kcesz na nich trafić, oj nie… obdarli żywcem ze skóry Klopsa, i Pałę… i Wesołego Teda… ale tylko do połowy…”

[Twardołby milknie i zaczyna patrzeć gdzieś w przestrzeń. Stan ten utrzymuje się przez kolejne 10 minut. Rozmówca nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Wywiad uznaję za zakończony.]
]]></text>
    </after>
    <rationale><![CDATA[English eye dialect cannot be mapped letter-for-letter into Polish. My localization recreates a wandering voice by playing with the register, syntax, phonetic spelling, and expressions that hit closer to home, but still fully convey the humor of the English counterpart.]]></rationale>
  </example>
  <example>
    <key>example3</key>
    <title>Preserving dry humor and tone</title>
    <id>dry-humor</id>
    <before>
      <label>English source</label>
      <lang>en</lang>
      <text><![CDATA[**Skeleton:** Another human… Must be the millionth I've met. You all blend into one after a few hundred years. Then after a few thousand? I can read you like a book…Know how dull that is? Dull enough to make you mope hopelessly in a dead end town while the rest of your kind prattle on about seized sprockets and rusted knees in an endless orgy of ailment resentment…

**Player:** Aren't you just a barrel of laughs.

**Skeleton:** Well, sorry for existing, human. You people never do last more than a few minutes in conversation with me. If I could shed a tear, believe you me, I would shed a bucket full…
But alas, that is the ironic curse of the Skeleton. To cry silently on the inside. The most mournful of creatures, yet born without the means to shed a tear. Oh… I hate my life.

**Player:** Sounds like you'd enjoy life more if you left this town…

**Skeleton:** I tried going back outside once. It smelled funny and there were far too many flies. Not to mention all the killing and… oh, that's right, the cannibalism. Awful place.

**Player:** Maybe you just need a new dream to live for.

**Skeleton:** I've had dreams. None ended well. Dreams are silly things, I wouldn't recommend them.

**Player:** …You really are hopeless, you know that?

**Skeleton:** Of course, berate the despondent Skeleton. You know I'm right, you can't handle the truth. 
]]></text>
    </before>
    <after>
      <label>Polish translation</label>
      <lang>pl</lang>
      <text><![CDATA[**Szkielet:** Kolejny człowiek… z milion was już chyba widziałem. Po stu latach wszyscy zaczęliście mi się zlewać. A po tysiącu mogę was czytać jak otwartą książkę… Wiesz, jakie to nudne? Jesteście tak beznadziejnie wtórni, że wolę gnuśnieć w tej zabitej dechami dziurze, słuchając niekończących się litanii skarg na zatarte zębatki, pordzewiałe kolana i inne przypadłości…

**Gracz:** Prawdziwa dusza towarzystwa z ciebie.

**Szkielet:** O, przepraszam, że istnieję. Ludzie z reguły nie potrafią zdzierżyć więcej niż kilka minut rozmowy ze mną. Zapewniam cię, że gdybym mógł ronić łzy, wylałbym ich cały potok… Ale taka już jest ta przeklęta, ironiczna dola szkieletów – musimy nosić nasz smutek w sobie, nie mogąc dobyć go na zewnątrz. Jesteśmy istotami pogrążonymi w wiecznej żałobie, których ciała nie mogą dać upustu rozpaczy. Ech… jak ja nienawidzę swojego życia.

**Gracz:** Myślę, że powinieneś poszukać radości życia poza granicami tego miasteczka.

**Szkielet:** Raz tak zrobiłem. Wszędzie śmierdziało i nie mogłem opędzić się od much. Wszyscy naokoło się zabijali… a niektórzy zjadali nawzajem. Okropne miejsce.

**Gracz:** Może potrzebujesz nowego marzenia, za którym mógłbyś podążać?

**Szkielet:** Miałem wiele marzeń i każde skończyło się marnie. Nie polecam. To daremny wysiłek.

**Gracz:** Mówił ci już ktoś, że jesteś beznadziejnym przypadkiem?

**Szkielet:** Pewnie, w końcu to moja wina, że jestem przygnębionym szkieletem. Wiesz, że mam rację – po prostu nie jesteś w stanie tego przyznać.
]]></text>
    </after>
    <rationale><![CDATA[Here, I attempted to recreate Sadneil's withdrawn nature, his exhaustion with the human race, and recreate his dry wit with pathos and curtness.]]></rationale>
  </example>
  <example>
    <key>example4</key>
    <title>Guide to Catcrawlers</title>
    <id>catcrawlers-guide</id>
    <before>
      <label>English source</label>
      <lang>en</lang>
      <text><![CDATA[The first rule of Catcrawlers: Don't try to play Catcrawlers. No, you've gotta breathe Catcrawlers, feel it in your bones. Don't even attempt to tug those digits 'til you've charged those wedgers, because you sure as hell can't lick a SPADE 'til you've understood the stone die on a spritual level. Yes, the depth of Catcrawlers will be beyond most in these outlands. So, let's get started…
]]></text>
    </before>
    <after>
      <label>Polish translation</label>
      <lang>pl</lang>
      <text><![CDATA[Pierwsza zasada Marcata – w tę grę się nie gra. Ją trzeba poczuć. Oddychać nią. Musisz pozwolić, by przeniknęła cię na wskroś. Nie próbuj wykładać dekli, dopóki nie nasączysz klinów, bo zapewniam, że bez duchowej więzi z tą kamienną kością nie wyciągniesz choćby złamanego cata. Tak, Marcat jest nadzwyczaj głęboką grą, a wielu przybyszy nigdy nie będzie w stanie zgłębić jej arkanów. Ale zacznijmy od początku…
]]></text>
    </after>
    <rationale><![CDATA[I went with a style reminiscent of Polish "wise-guys": short imperatives, escalating rhythm, while keeping consistency with the croupier's callouts from the first example.]]></rationale>
  </example>
  <example>
    <key>example5</key>
    <title>Historical notes</title>
    <id>historical-notes</id>
    <before>
      <label>English source</label>
      <lang>en</lang>
      <text><![CDATA[Distinct changes in architecture and tech levels suggest multiple eras and downfalls throughout history, at the very least we can see evidence of two ages before our own. We have: structure Xs which are centrally scattered, and structure Ys scattered north of the Floodlands area.

Comparing the two eras, X were considerably more advanced and established than Y, with a markedly larger network and more advanced industry. The unnatural scattering of constructions indicates a highly destructive (man-made or natural) disaster as a possible reason for downfall. The significant change in 'elaborateness' of ruins shows a heavy divide within castes.

Y, on the other hand, seems to share some of the same technologies but shows to be a far more ramshackle and inferior version of X. Civilisation X was far more long lived than Y, perhaps Y came into being as a more inferior imitation of X frantically tring to rebuild their lost empire.

Theorist Sabina maintains that the surviving skeleton race we see today lived as the dominant inhabitants of X, however this does not explain why the skeletons would not have been able to rebuild their civilisation, based on their advanced knowledge. Either way, based on the tech found in the labs of civilisation X, skeletons definitely existed within this culture. Whether they were merely a creation of X or the sole inhabitants of X we still do not know. Only further surveying will tell.

– Finch
]]></text>
    </before>
    <after>
      <label>Polish translation</label>
      <lang>pl</lang>
      <text><![CDATA[Zaobserwowałem wyraźne różnice w architekturze i stopniu zaawansowania technologii badanych obiektów, co sugeruje, że nasza obecna cywilizacja wyrasta na ruinach co najmniej dwóch innych. Na podstawie istniejących dowodów możemy rozróżnić co najmniej dwa oddzielne okresy historyczne – okres cywilizacji X, do której należały obiekty porozrzucane obecnie po centralnej części kontynentu, oraz okres cywilizacji Y, do której należały obiekty Y położone na północ od Zalanej Terasy.

Jeśli porównać obie epoki, cywilizacja X była zdecydowanie bardziej zaawansowana niż Y. Ta pierwsza cechowała się znacznie rozleglejszą siecią i bardziej rozwiniętym przemysłem. Obiekty cywilizacji X są rozsiane w nienaturalny sposób. Przypuszczam, że jej koniec był wynikiem niebywale niszczycielskiego kataklizmu (czy wynikającego z sił natury, czy z działań ludzi – nie wiadomo). Duża różnorodność w architektonicznym „bogactwie” poszczególnych ruin wskazuje na silnie zarysowane podziały między kastami ówczesnych ludów.

Cywilizacja Y korzystała z podobnych technologii co cywilizacja X, ale technologie zastosowane do budowy ich obiektów wydają się znacznie prostsze, niekiedy wręcz prowizoryczne. Cywilizacja X trwała dużo dłużej niż Y. Być może mieszkańcy cywilizacji Y próbowali gorączkowo odbudować utracone imperium, tworząc marną imitację X?

W opinii teoretyczki Sabiny rasa szkieletów, która przetrwała do dziś, była niegdyś dominującą kastą cywilizacji X. Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego szkielety, posiadające przecież rozległą wiedzę technologiczną, nie były w stanie odbudować swojej cywilizacji. Jedno jest pewne – technologie odkryte w laboratoriach cywilizacji X jednoznacznie potwierdzają, że szkielety istniały już w tej kulturze. Wciąż nie wiemy, czy były one jedynie tworami cywilizacji X, czy też stworzyły ją same. Jeśli chcemy się tego dowiedzieć, musimy kontynuować ekspedycje.

– Finch
]]></text>
    </after>
    <rationale><![CDATA[It's hard to get excited about reports, but even dense exposition needs a consistent character voice.]]></rationale>
  </example>
</localizationShowcase>
